PODCAST · ROBOTYKA · ROBOPIES • 6 min czytania •

Zaktualizowano

Robopies w firmie: do czego się nadaje i ile kosztuje

Robot na czterech nogach ma sens tam, gdzie teren jest krzywy, i tam, gdzie wysłanie człowieka grozi niebezpieczeństwem. Podstawowe wersje kosztowały w polskim sklepie pod koniec 2025 roku 12 i 22 tys. zł. Robot, który zniesie pył i wodę, to zupełnie inna półka cenowa. Ile zapłacisz, zależy od zadania.

Rysunek: robopies z butlą na grzbiecie idzie po kamienistym zboczu, z boku kałuża i pył

W podcaście „I to się liczy” miałem ze sobą robopsa Unitree, a Adrian Andrzejczyk zapytał, co ten robot potrafi i jakie ma praktyczne zastosowanie. Tu rozwijam moją odpowiedź. Ceny sprawdzam w źródłach.

Całą rozmowę znajdziesz na YouTube. Ten fragment zaczyna się w 53:12.

To czwarty tekst z tej rozmowy. W poprzednim pisałem, dlaczego humanoid dostaje nogi i czemu gąsienice przegrywają ze schodami. Tutaj o robocie na czterech nogach, który wejdzie tam, gdzie humanoid nie da rady.

Krzywy teren to jego główna zaleta

Robopies potrafi się przemieszczać i chodzić. Jego główną zaletą jest krzywy teren. Humanoid na dwóch nogach nie po każdym terenie wejdzie, a robot na czterech naprawdę chodzi po górach i po lasach, pokonując po drodze dużo przeszkód.

Do schronisk zaniesie na przykład butle z gazem, a jeśli trzeba, pociągnie wózek z zaopatrzeniem albo kable.

Ile uniesie? Zależy od modelu. Unitree podaje dla Go2 udźwig około 7–8 kg, a dla większego B2 ponad 40 kg w marszu.

Kamera termiczna i miejsca, gdzie zagrożone jest życie

Te roboty mają podstawowy zestaw sensorów, który zawsze można rozbudować, na przykład o kamerę termiczną. Z nią robot wejdzie do zadymionego magazynu i będzie wspierał pracę strażaków albo policjantów. Ludzi w lesie też poszuka. Oczywiście można to robić dronami, ale nie do każdego miejsca dron wleci.

Adrian dorzucił rachunek. Jeśli robot się uszkodzi, bo coś się na niego zwali, tracisz sprzęt i stratę da się przeliczyć, a wobec robota nie masz takiego moralnego obowiązku jak wobec człowieka. Robota skierujesz więc tam, gdzie człowieka byś nie wysłał. Przyznałem, że to chyba jedno z ciekawszych zastosowań: miejsca, gdzie realnie zagrożone jest życie. Takiego robota można bezpiecznie wpuścić w trudne obszary i wykonać tam różne czynności.

Unitree idzie w tę stronę. Większego B2 pokazuje przy inspekcjach w energetyce i w przemyśle oraz w ratownictwie. Na stronie o ratownictwie pożarowym opisuje dwa B2, które trafiły do straży pożarnej w Qingdao.

Pilot, telefon albo kod

Robopsa możesz potraktować jak platformę, która dotrze w jakieś miejsce. Dołóż ramię sterowane przez operatora, a nagle się okazuje, że robot może wykonać bardzo wiele rzeczy.

Samym psem sterujesz z pilota, z aplikacji na telefonie albo programistycznie, po podłączeniu się do robota. To ostatnie daje największą władzę nad tym, co się dzieje, bo praktycznie każdym silnikiem sterujesz osobno.

Operator może też zapisać sekwencję ruchów. Na koniec dnia chcemy jednak, żeby robot miał wgrane powtarzalne czynności, które tylko odpalam: a teraz zrób salto. Ręcznie, silnik po silniku, bym go nie zrobił. Robot by się wywalił. Takich ruchów uczy się w symulacji, z pomocą sztucznej inteligencji.

W tańszych wersjach jest haczyk. W tabeli porównawczej Unitree dla serii Go2 pełne kółko przy rozwoju własnego oprogramowania (secondary development) ma tylko wersja EDU. Wersja X za 4500 dolarów (bez podatku i transportu) ma kółko wypełnione w trzech czwartych, a Air i Pro puste. Pilot jest w X i EDU w zestawie, w Air i Pro to opcja. Ceny EDU producent na stronie nie podaje. Odsyła do handlowca.

WSPÓŁPRACA

To robię na co dzień: doradzam przy strategii AI i buduję agentów, którzy przeżywają demo.

Ile kosztuje robopies

Adrian wspomniał, że takie roboty da się już w Polsce normalnie kupić. To prawda. Pod koniec 2025 roku roboty Unitree trafiły do oferty x-komu. Według android.com.pl najtańszy był Go2 Air za 12 tys. zł, a Go2 Pro kosztował 22 tys. zł. Unitree na swojej stronie podaje dla tych wersji 1600 i 2800 dolarów, bez podatku i transportu.

Podstawowa wersja to więc wydatek rzędu kilkunastu, dwudziestu kilku tysięcy złotych. Dalej wszystko zależy od zastosowania.

Przewijał się u mnie temat patrolowania kopalni kruszywa, gdzie jest dużo pyłu i kałuż. Tam potrzebujesz sprzętu zabezpieczonego tak, żeby pył i drobinki nie dostały się do środka. Ceny rosną.

Dla B2 Unitree podaje klasę szczelności IP67. W normie IEC 60529 szóstka oznacza pyłoszczelność, a siódemka, że obudowa wytrzyma zanurzenie do metra głębokości przez 30 minut. Dla Go2 klasy IP na stronie produktu nie ma. B2 z LiDAR-em 3D kosztował w x-komie od 270 do 349 tys. zł, czyli kilkanaście razy więcej niż Go2 Pro.

Ceny robotów Unitree w x-komie

tys. zł, według android.com.pl, listopad 2025

Go2 Air12
Go2 Pro22
B2 z LiDAR-em 3D, IP67270–349

Pełny słupek to dolna granica przedziału, kreskowany to rozpiętość do górnej. Ceny sklepu z listopada 2025 roku, dziś mogą być inne.

android.com.pl, 25.11.2025

Go2 i B2: dane Unitree i ceny z x-komu

Go2 Air Go2 Pro B2
Cena w x-komie (XI 2025)12 tys. zł22 tys. zł270–349 tys. zł (z LiDAR-em 3D)
Cena na stronie Unitree (bez podatku i transportu)1600 USD2800 USDnie podana
Udźwigok. 7 kgok. 8 kgponad 40 kg w marszu
Czas pracy na baterii1–2 h1–2 h4–6 h
Klasa szczelnościnie podananie podanaIP67

unitree.com/go2, unitree.com/b2; ceny w złotych: android.com.pl

Newsletter

The Agentic Architect

Praktyczne wzorce, case studies, rozbiory projektów agentowych i nowinki o AI. Zero spamu, raz w tygodniu.

Dostaniesz jednego maila z prośbą o potwierdzenie. Wypiszesz się jednym kliknięciem. Polityka prywatności

Na razie ciekawostka. Jak kiedyś drony

W Polsce te roboty to dziś w większości ciekawostka: przyjdą, przywitają, pogadają, zabawią. Za granicą stawia się na nie coraz więcej. Drony kilka lat temu też były zabawką z kamerką, a dziś zaczynają pracować, także w policji.

Bariera wejścia jest tu większa niż w AI, bo ciężko pobawić się robotem bez robota. Można próbować w symulacji. Ona też kosztuje, bo potrzebujesz kart graficznych.

Ciężko też dziś zaplanować wdrożenie robotyki w firmie od A do Z, bo z jednej strony jest jeszcze wcześnie, a z drugiej wszystko tak mocno zasuwa. Założenia trzeba zrobić i od nich zacząć, ale w trakcie prac mogą się zmienić. Najlepiej robić mniejsze, krótsze, szybsze wdrożenia i iterować, zaczynając od małego eksperymentu, który pokaże, w którą stronę iść dalej. Jak eksperyment przechodzi w proof of concept, pilota i skalę, pisałem osobno.

Jeśli chcesz zobaczyć takie roboty na żywo, przyjdź na śniadanie robotyczne, które w pewien sposób współorganizuję razem z moim zespołem w Warszawie. Odbywa się raz w miesiącu i przyjeżdżają na nie ludzie z całej Polski. Zobaczysz roboty i posłuchasz prezentacji. Przede wszystkim poznasz ludzi, którzy pracują z robotami na co dzień. Adrian polecił te spotkania szczególnie studentom kierunków technicznych.

SP

Szymon Paluch

Claude Certified Architect · ex-CTO

Masz zadanie, do którego szukasz robota?

30 minut o tym, jakiego robota wymaga Twoje zadanie i czy robot w ogóle jest potrzebny. Bez sprzedaży.

Umów rozmowę
Powiązane wpisy