Startuje The Agentic Architect: cotygodniowy newsletter o budowaniu agentów AI
Od dziś raz w tygodniu wysyłam newsletter The Agentic Architect. W każdym wydaniu jest jeden wzorzec architektury agentów AI, jedno case study z produkcji i nowinki, które zmieniają sposób budowania. Jest darmowy i wychodzi po polsku albo po angielsku.
Na blogu piszę rzadko, za to długo, bo jeden wpis to u mnie jeden problem rozebrany do samego końca. Tyle że między wpisami dzieje się dużo. U klienta zadziała jakiś wzorzec. Coś psuje się po cichu przez tydzień i nikt tego nie widzi. Wychodzi model, przez który trzeba przebudować pół pipeline'u. Dotąd takie rzeczy lądowały w moich notatkach. Teraz będą trafiać do Twojej skrzynki, raz w tygodniu, w formie, którą przeczytasz przy kawie.
Co przychodzi w każdym wydaniu
Każde wydanie ma trzy części i ta kolejność się nie zmienia.
Wzorzec. Biorę jeden sposób budowania agenta, rysuję go jako przepływ i piszę, kiedy pasuje, gdzie pęka i co trzeba wokół niego postawić, żeby przetrwał kontakt z prawdziwymi danymi. Dobry przykład z bloga to ewaluator, który sam ocenia swoją pracę. Gdy sędzia i autor to ten sam model, zatwierdza on prawie wszystko. Sprawdzać musi więc ktoś inny.
Case study. Prawdziwa awaria albo poprawka z produkcji, bez nazw klientów. Opisuję, co się stało, dlaczego nikt tego nie złapał i co w końcu zatrzymało problem.
Nowinki o AI. Wybieram tylko premiery i publikacje, po których w danym tygodniu warto coś zmienić we własnym systemie. Resztę pomijam. Nawet jeśli piszą o niej wszyscy.
To robię na co dzień: doradzam przy strategii AI i buduję agentów, którzy przeżywają demo.
Dla kogo to piszę
Piszę dla ludzi, którzy decydują, jak zbudowany jest agent. Nazywam tę rolę agentic architect, chociaż na wizytówce zwykle stoi co innego: inżynier, tech lead, CTO, founder. Łączy ich pytanie, które wraca w każdym projekcie. Który krok oddać modelowi, który zostawić kodowi, a który człowiekowi?
Od tej odpowiedzi zależy więcej niż od wyboru modelu. Część decyzji, które ją wyznaczają, spisałem wcześniej jako zasady mówiące, co trzyma kod, a co wolno modelowi. W newsletterze biorę na warsztat po jednej takiej decyzji tygodniowo.
The Agentic Architect
Praktyczne wzorce, case studies i nowinki o AI. Zero spamu, raz w tygodniu.
Dostaniesz jednego maila z prośbą o potwierdzenie. Wypiszesz się jednym kliknięciem. Polityka prywatności
Jak to działa od środka
Całość działa na moim serwerze. Listą zarządza Listmonk, otwarte oprogramowanie do newsletterów, a maile wysyła Amazon SES z Frankfurtu. Zapis trzeba potwierdzić, klikając link w mailu. Bez tego nikt nie trafi na listę.
Nie wstawiam piksela śledzącego, więc nie wiem, kto otworzył maila, i wcale nie chcę wiedzieć. Wypisujesz się jednym kliknięciem w stopce. Polska i angielska edycja to osobne listy, a język wybiera się sam: dostajesz ten, w którym była strona z formularzem.
Formularz nie ładuje żadnych skryptów z zewnątrz. Adres trafia prosto do mojej instalacji, która pilnuje też liczby prób, żeby nikt nie zasypał cudzej skrzynki prośbami o potwierdzenie.
Od czego zacząć
Na pierwsze wydanie nie trzeba czekać w ciemno. Na stronie newslettera porównuję sześć przepływów agentowych, od łańcucha promptów po autonomicznego agenta. Każdy ma swój diagram i listę miejsc, w których pęka.
Zapis trwa kilka sekund. Wpisujesz adres, klikasz link w mailu i gotowe. A jeśli któreś wydanie nie będzie warte Twojego czasu, po prostu odpisz i napisz dlaczego.