Agentic architect decyduje, kto ma kontrolę na każdym kroku. Część kroków należy do modelu, bo wymaga oceny. Część należy do kodu, bo musi działać poprawnie za każdym razem. Kilka należy do człowieka, bo pomyłka jest tam droga albo nieodwracalna.
Większość projektów z agentami pada właśnie na tej granicy, a nie w prompcie. Model dostaje decyzję, której nie powinien mieć. Albo kod próbuje ogarnąć niejednoznaczność, której nie udźwignie. Ten newsletter jest o tym, jak dobrze tę granicę wyznaczyć.
01
Przepływ sterowania
Stała ścieżka albo model, który sam wybiera kolejny krok. Tę decyzję najdrożej zmienić później.
02
Narzędzia i uprawnienia
Co agent może wywołać, z jakimi argumentami i czego nie ruszy nigdy.
03
Weryfikacja
Kto sprawdza wynik. Model, który go napisał, to najgorszy możliwy sędzia.
04
Bramki dla człowieka
Które akcje czekają na człowieka: płatności, usuwanie danych, wszystko, co widzi klient.
05
Pamięć i kontekst
Co agent pamięta między krokami, a co trzeba mu powiedzieć jeszcze raz.
06
Budżety i logi
Ile kroków, tokenów i złotówek może zużyć jedno uruchomienie i gdzie zostaje ślad tego, co zrobiło.